Samochód marzeń

Szanowne jury!
Sam fakt, że Państwo to czytają już mnie ogromnie cieszy. Miałem opis zacząć od samochodu, bo to jest najważniejsze, ale sądzę, że przedstawienie mojej osoby na początku zmieni odbiór reszty.

Mam na imię Konrad, mam 29 lat, z wykształcenia jestem informatykiem, pracuję naukowo w instytucie informatyki PAN w Gliwicach. Prawo jazdy mam dopiero od 7 lat i wtedy nawet nie potrafiłem zmienić koła. Dziś nie ma rzeczy której bałbym się podjąć w swoim samochodzie. Oczywiście, często uczę się na błędach, choć chyba nie jest źle bo autem które chciałem zgłosić jeżdżę na co dzień i mogę na nim polegać, a przeglądy przechodzi bez problemów. Gdybym dostał się do programu, to na dzień dzisiejszy, koło 5 dni mógłbym pracować w warsztacie (przy korzystnym obciążeniu w pracy być może dłużej). Na tę chwilę mogę zadeklarować jedynie 1000zł dołożenia do budżetu napraw, choć będę się starać to zwiększyć.

Obejrzałem wszystkie odcinki Samochodu marzeń – kup i zrób, marzy mi się by i mój samochód marzeń się tam znalazł.

Samochodem który chciałem zgłosić nie jest klasyk, żaden youngtimer i niestety nie wyróżnia się niczym, ani wyposażeniem, ani unikatowością – moim samochodem marzeń jest Fiat Punto mk1 z 1999r.

dsc_0124 dsc_0118

W rodzinie od roku 2002 r., kupiony w Myszkowie, a podobno ściągnięty z Francji. Wersja 60-konna, z silnikiem 1.2 SPI. 5 drzwi. Wersja Stille. Jest ABS, nie ma wspomagania, ani klimatyzacji. Brak przednich halogenów, ale instalacja elektryczna pod halogeny jest kompletna. Centralny zamek z alarmu. Tunel między przednimi siedzeniami jest zabudowany, nie jak w niektórych wersjach wykładzina. Światła regulowane elektrycznie, lusterka manualne, elektryczne przednie szyby i poduszka powietrzna kierowcy. Przebieg 199 tysięcy. Rok temu kupiłem dwa komplety nowych opon – na lato i na zimę (Fulda i Kleber).

Czemu jest dla mnie wyjątkowe? Jest to mój pierwszy samochód, łączę z nim wiele wspomnień, a do tego jest chyba jednym z najbardziej kochanych Punto na naszych drogach.
Mniej więcej od trzech lat zacząłem w niego inwestować, mój wkład dawno przekroczył jego wartość. Kolokwialnie ujmując – pół samochodu wymieniłem.
W jednym z odcinków programu uczestnik miał własną „książkę serwisową” w postaci zeszytu – moje Punto posiada podobną, wszystkie wymiany i naprawy od roku 2002 po dzień dzisiejszy są w niej odnotowane, a od dwóch lat prawie każda czynność jest też dokumentowana w postaci zdjęć.

Do czego z tym autem dążę, a czego nie chcę: chcę uczynić z niego jak najbogatszą wersję, chętnie wzbogacić go o funkcje których oryginał nie posiadał, ale jednocześnie z zachowaniem oryginalnej formy – zarówno na zewnątrz czy wewnątrz. Nie chcę by miało jakieś spojlery, szurało podwoziem po asfalcie, czy żeby je było słychać wcześniej niż widać. Również we wnętrzu nie wyobrażam sobie kolorowych elementów kokpitu, jak można czasem w Internecie zobaczyć. Chciałbym odświeżać wygląd auta, ale z jakimś smakiem – wiadomo, iż to kwestia indywidualna i rzecz gustu, choć wydaje mi się, że na tę chwilę nie przekroczyłem pewnej granicy.

Wypunktowując co w ostatnich 2 latach zostało zrobione, oczywiście to nie wszystko. Kolejność przypadkowa:

  • pomalowany dach z zabezpieczeniem antykorozyjnym (odchodził klar, na rancie przy szybie ogniska korozji)
  • wymieniona przednia szyba na nową Pilkington (stara z racji wieku miała drobne ryski i odpryski, dzięki demontażowi mogłem „uczciwie” dach zabezpieczyć)
  • zabezpieczone i pomalowane podszybie („bąble” na warstwie cynku)
  • wymieniona nagrzewnica i chłodnica z wentylatorem, przed wymianą układ został oczyszczony środkiem Prestone Super Radiator Flush
  • naprawiona została podłoga i wymienione progi
  • tylna klapa została oczyszczona z ognisk korozji i zabezpieczona, następnie pomalowana (niestety na krawędzie, gdzie blachy są na zakładkę widać małe, rude kropki na lakierze)
  • stelaż przednich foteli został oczyszczony z rdzy i pomalowany
  • wymieniony został przegub zewnętrzny na jednej z półosi (koronka od ABSu była pęknięta)
  • czujnik ABS został wymieniony (koszmar do zdobycia)
  • rok temu nowe tarcze, klocki na przodzie i nowe szczęki w bębnach na tyle
  • nowe gumy stabilizatora (dwie zewnętrzne i dwie środkowe które niby są nie wymienialne)
  • dołożona osłona pod silnik
  • wymienione wszystkie poduszki – 2 skrzyni + poduszka z łapą od silnika
  • alternator (kupiony zregenerowany)
  • przepustnica z Palio – idealnie wyczyszczona, silnik krokowy sprawdzony i nasmarowany, czujnik położenia przepustnicy też sprawdzony
  • zmieniony wybierak skrzyni biegów – oczyszczony i wymienione uszczelnienia
  • rozrusznik rozebrany i oczyszczony, nasmarowany
  • akumulator kupiony 2 lata temu
  • zmienione kierunkowskazy na białe klosze (europejska homologacja)
  • sprzęgło z dociskiem i łożyskiem oporowym
  • olej w skrzyni zmieniony na Tutela, typ zalecany przez Fiata
  • rozrząd
  • uszczelka pokrywy zaworów
  • simmering przy cewkach (pociło się)
  • rozpórka kielichów (auto nie ma przeznaczenia sportowego, ale podobno to dobrze robi dla tak leciwych samochodów)
  • odnowiona konserwacja podwozia
  • szkła w lusterkach bocznych zmienione na asferyczne + podgrzewanie

Prawie wszystkie rzeczy na tej liście zrobiłem sam, praktycznie wszystkie po raz pierwszy. Jedynie naprawa podłogi i progów była wykonana przez zakład blacharski, a także samo wklejenie szyby było wykonane przez firmę Szybex. Sprzęgło wymieniałem z pomocą.

Części które kupiłem, ale jeszcze nie zdążyłem założyć:

  • wygłuszenie maski
  • przednie wahacze Delphi
  • końcówki drążka kierowniczego Delphi
  • mocowania MacPhersony do kielichów – element z łożyskiem i gumą
  • sprężyny przednie Lesjofors (podobno lepsze od Kayabów, a to był mój pierwszy typ)
  • kompletna skrzynia biegów  C514.5.13.44 z dłuższym 5 biegiem (aktualna to ten sam model)
  • kolumna kierownicy z regulacją nachylenia
  • 2l środka Ranal do konserwacji profili zamkniętych – z myślą o progach

Z elementami przedniego zawieszenia nie ma pośpiechu – na przeglądzie miesiąc temu diagnosta powiedział, że jeszcze nie ma sensu, więc czekam do wiosny.

Rdzę przy pracach staram się maksymalnie usunąć mechanicznie, następnie nakładałem Cortanin, na to Novol Protect 360 i dopiero bazę i klar.

Na czym mi najbardziej zależy: najbardziej mi zależy na walce z rdzą, cały czas próbuję się z nią uporać i jest już nie źle. Chciałbym przede wszystkim by zlokalizować wszystkie ogniska rdzy których jeszcze sam nie znalazłem i je zabezpieczyć, bo wtedy będzie baza którą będę mógł dalej ulepszać i naprawiać. Nie chciałbym stracić większości ewentualnego budżetu w programie na nowy lakier (oczywiście, bardzo bym chciał by go pomalować na nowo), bardziej bym wolał by tylko blachę zabezpieczyć, a ja już kiedyś – choć na pewno trochę nie udolnie – bym go sukcesywnie malował. Gdy już rdza nie będzie mi spędzać snu z powiek, bardzo bym chciał by to auto przede wszystkim było w super stanie technicznym. Marzyłby mi się silnik po remoncie z mocniejszej wersji – 1.2 MPI który ma 75 koni, a jakieś drobne przeróbki by było jeszcze kilka koni więcej, ale bez wyżyłowywania, to już całkowite mistrzostwo świata by było. Po forach można spotkać opinie, że dość łatwo koło 95 koni z tego silnika wykrzesać. Super jakby się udało ten silnik założyć z osprzętem do klimatyzacji. Skrzynię biegów mam, ale jakby profesjonalista ją sprawdził to też byłbym przeszczęśliwy.

Co trzeba zrobić, jaki jest stan: z rzeczy pierwszej potrzeby to skrzynia biegów – łożyska chyba są do wymiany, zwłaszcza bieg wsteczny przy obciążeniu „wyje”. Wczoraj dotarła do mnie używana skrzynia, podobno można ją od razu montować. Jestem na etapie czytania i uczenia się „z czym to się je” i następnie bym chciał ją rozebrać by sprawdzić stan i zdobyć części które ewentualnie będą wymagały wymiany.
Spod głowicy silnik się poci. Oleju nie trzeba jeszcze dolewać, nie kopci, ale olej śmierdzi spalinami. Z otworu bagnetu spaliny nie wylatują. Tłumik końcowy i chyba środkowy też do wymiany (mam katalizator i chciałbym by został).
Prawa szyba bardzo powoli się podnosi i obniża – przyciski sterujące były wymieniane, nie pomogły. Prawe, tylne drzwi nadają się do wymiany – kiedyś były wgniecione i zakład który je naprawiał, położył szpachlę na gołą blachę, efekt taki, że w zeszłym roku szpachla zaczęła z rdzą odchodzić. Drzwi kierowcy na dolnej krawędzi, na zakładce z blach, mają korozję – być może łatwiej będzie dostać drzwi bez rdzy, niż się jej pozbyć w tym miejscu.

Na pewno jest co przy tym samochodzie robić, a z zakresem prac zgodzę się z każdym zaproponowanym przez pana Adama!
Ogromną nadzieję mam na spotkanie z Państwem na castingu.
Poniżej chciałem jeszcze pokazać kilka zdjęć z moich prac. Aktualne wygląd samochodu widać na górnych, dwóch fotografiach.

Gorąco Państwa pozdrawiam!
Z poważaniem,
Konrad Połys

dsc_0026 dsc_0042 dsc_0045 dsc_0057 dsc_0065

 

dsc_0227

Czujnik ABSu po wymianie

 

dsc_0357

Wymiana przepustnicy na oczyszczoną i sprawdzoną

Podczas wymiany nagrzewnicy

Podczas wymiany nagrzewnicy

dsc_3872 dsc_3857

 

dsc_3218 dsc_2890 dsc_3898

dsc_0473

Wybierak który oczyściłem i uszczelniłem

Wybierak który oczyściłem i uszczelniłem

 

Rozrusznik po czyszczeniu, szczotki powinny być wymienione...

Rozrusznik po czyszczeniu, szczotki powinny być wymienione…

dsc_2630 dsc_2639 dsc_2651 dsc_2649

 

dsc_3352 dsc_3367 dsc_3379

 

Nowe gumy stabilizatora

Nowe gumy stabilizatora

Osłona pod silnik

Osłona pod silnik